Relacje

Info

Oflagowanie

Turniej Kibiców

 
Info
Forum-Żabole
Kontakt
Pomoc
 
Info
Konto Bankowe
"Młody Kibic"
"G20"
 
Wisłoka Dębica
Petrochemia Płock
ROW Rybnik
 
Wisłoka Forum
Petrochemia Forum
ROW Forum
 
Tapety
Forum Tools
Bart-Mania

 

ROW Rybnik

W Rybniku jest około 500-osobowa grupa kibiców ROW Rybnik.
Aktualnie w Rybniku na dobrym poziomie działa jedynie sekcja żużlowa, która należy do czołowych drużyn I ligi (zaplecze ekstraklasy). Na jej najlepsze mecze pojawia się w młynie do 400 kibiców tworząc atmosferę należącą do najlepszych w Polsce w tej dyscyplinie. W 1999 roku na meczu z Włókniarzem Częstochowa wraz z zaprzyjaźnionymi kibicami (Górnik Zabrze, Naprzód Rydułtowy i Concordia Knurów) stworzyliśmy około 600-osobowy młyn. W 2001 roku na meczu z Wybrzeżem Gdańsk pojawiło się ponad 300, a na meczu barażowym o wejście do ekstraligi z Unią Leszno około 300 szalikowców. Tydzień później na rewanż do Leszna pojechało z Rybnika 800 osób, z czego kilkadziesiąt z ekipy, ale w dopingu uczestniczyło całe 800. Rok 2002 to przede wszystkim dobre liczebnie wyjazdy kibiców ROWu: 1000 osób w Opolu, 500 w Zielonej Górze, 150 w Rawiczu, 250 w Gnieźnie, czy 200 w Rzeszowie zwracają uwagę, choć jakość tej wyjazdowej ekipy często pozostawiała wiele do życzenia (szalikowców-ultrasów jeździło około 40-50). Jednak najbardziej z tego roku kibicom w pamięci utkwił z pewnością mecz z Falubazem Zielona Góra: ponad 400-osobowy młyn (300 rybniczan plus nasi ziomale) i niezapomniana oprawa ultras, kandydująca do najlepszej w historii żużla. Wszyscy bardzo żałujemy, że nasi żużlowcy nie zdołali awansować do ekstraligi, bo w przyszłości mogło być jeszcze lepiej.
Kibice ROWu także dosyć licznie pojawiają się na meczach Górnika Zabrze, z którego kibicami od dawna się przyjaźnimy. Dla pewnej części kibiców z Rybnika nawet Górnik jest priorytetem. Dla reszty jest bądź na równi, bądź też priorytetem jest ROW. Ale nie ma to znaczenia, bo kibice ROW są też kibicami KSG i na odwrót. Są wprawdzie od tego pojedyncze wyjątki, które jednak potwierdzają regułę. Na meczach Górnika najwięcej naszych kibiców pojawia się na spotkaniach szczególnie atrakcyjnych: z Odrą Wodzisław (szczególnie w Wodzisławiu) czy z Ruchem. Na derby z Ruchem w maju 2000 roku pojechały z Rybnika dwa autokary plus samochody, w sumie około 150 osób, tak samo w Wodzisławiu w 2000 roku było przeszło 100 kibiców z Rybnika. W kolejnych latach podobnie. Na prawie każdym ważniejszym meczu w Zabrzu wisi flaga "ROW RYBNIK" oraz skandowana jest nazwa naszego klubu. Nasza najlepsza flaga - "GLADIATORS FROM ROW RYBNIK" wywieszana też jest w centralnym miejscu na każdym meczu Górnika w Wodzisławiu.
Jeśli chodzi o piłkę nożną, to kibice ROWu pojawiają się także na meczach drużyn z rybnickich dzielnic, które grają w okręgówce (głównie Rymer Niedobczyce i GKS Chwałowice). W poprzednim roku doszły także mecze naszej nowej zgody - Petrochemii Płock. Szczególnie te na Śląsku.
Jeszcze w 2000 roku istniała w Rybniku sekcja koszykówki kobiet, która mimo czwartego miejsca w ekstraklasie padła. Na każdym meczu było po 150 osób w młynie, w porywach nawet do 300 (mecze z ŁKSem Łódź, Wisłą Kraków, Gdynią, Pabianicami w ekstraklasie czy z Starachowicami lub Glinikiem Gorlice jeszcze w II lidze). W tej dyscyplinie mieliśmy najlepszą publikę w Polsce. W 1995 roku gdy grały w drugiej lidze było też kilka dalekich wyjazdów: Legnica - 9 osób i Gorlice - 12 osób (ostatni mecz w lidze, gdzie było wiadomo, że ROW nie awansuje do ekstraklasy). 1998/99 - wyjazdy do Torunia - 3 razy po około 20 osób, do Starachowic - 45 osób, Kraków - 40 kibiców i dym z Wisłą (dostaliśmy ale Wisła ze sprzętem - m.in. noże). Gdyby koszykarki nadal grały w Rybniku na pewno dalej byśmy się rozwijali - a tak to zostały tylko mecze Górnika i żużel, który niestety zbyt żadko mobilizuje główną ekipę ROWu.
Młodzi kibice ROWu mają bardzo dobry kontakt z kibicami Naprzodu Rydułtowy i z okolicznymi fan-klubami Górnika Zabrze (np. Leszczyny).
W Rybniku są też kibice Odry Wodzisław, GKSu Katowice, Ruchu Chorzów czy GKSu Jastrzębie. Są to jednak pojedyncze przypadki.
Oczywiście największą kosę mamy z Odrą. Jest ich w Rybniku niewielu. Chodzą po Rybniku bez barw i kasują naszych kibiców (tylko pojedynczych młodych). O ich istnieniu wiemy głównie po napisach na murach, które malują w nocy.

zobacz więcej...


- http://www.row.rybnik.prv.pl/

- http://www.verdeneri.fc.pl/

- http://www.rkm.rybnik.pl/


 

Strona Główna